Beata Biały - Męskie gadanie 2

Beata Biały - Męskie gadanie 2


Według Światowej Organizacji Zdrowia, kobiety są narażone na depresję dwukrotnie częściej niż mężczyźni. Szacuje się, że na tę chorobę cierpi ok. 6% kobiet i 4% mężczyzn. Mimo tej różnicy, to właśnie przedstawiciele tzw. płci brzydkiej zdecydowanie częściej umierają w wyniku samobójstw, co może wskazywać na dużą grupę niezdiagnozowanych i nieleczonych depresji wśród mężczyzn właśnie.

Beata Biały we wstępie (a właściwie „zamiast wstępu”) do kolejnej odsłony Męskiego gadania pisze tak:

„Mężczyzna nie płacze. Mężczyzna nie mówi, co czuje. Mężczyzna milczy, nawet gdy pęka mu serce, łamie się kręgosłup i wali mu się cały świat. Bo przecież tak trzeba. „Bądź twardy”. „Nie bądź baba”. „Weź się w garść”. Bo „chłopaki nie płaczą” – tylko zapadają się do środka, jak zbyt długo tłumiona złość. I tak oto dorastają pokolenia chłopców – z gulą w gardle, z pięściami w kieszeniach i z niewypowiedzianym „pomóż mi” ukrytym gdzieś pod żebrami. Na zewnątrz: opanowanie, funkcjonalność, konkret. W środku: chaos, lęk, samotność. I to nie dlatego, że coś z nimi nie tak. Tylko dlatego, że przez całe życie słyszeli, że emocje mają płeć. I, że nie jest to ich płeć. Ale ile można?”

Czy w oparciu o te słowa, które bez wątpienia są prawdziwe oraz ze względu na fakt, iż mężczyźni znacznie rzadziej niż kobiety szukają pomocy, a depresja u nich często objawia się inaczej - przez co bywa zwyczajnie trudniejsza do zdiagnozowania – wyżej wymienione dane statystyczne, nie rozmywają się troszkę?

Ale nowa pozycja Beaty Biały to nie tylko depresja. Autorka zwerbowała do rozmowy kolejnych szesnastu śmiałków, którzy mogli i chcieli porozmawiać o tym, co im przeszkadza, co ich rani, co podcina skrzydła i hamuje, ale także o tym, co ich uskrzydla, co daje im motywację, co ich cieszy i napędza. I za to im chwała.

Zarówno pierwsza odsłona Męskiego gadania, Kobiecego gadania oraz aktualnie omawiana kontynuacja (tego pierwszego) wprowadza czytelnika w swego rodzaju trans, podczas którego świat wyhamowuje, ażeby pokazać nam co jest tak naprawdę ważne. Czytanie tej książki od tzw. dechy do dechy to zwyczajne bluźnierstwo. Mimo tego, że nie każdy rozmówca z nami rezonuje, każdy coś do życia wprowadza i naprawdę warto spojrzeć choć przez chwilę na omawiane sprawy z perspektywy cudzych oczu.

Jak na Macieja Dowbora wpłynęła presja, zarówno ta narzucana z zewnątrz, jak i ta nakładana przez niego samego?

Jaką formę procesowi starzenia nadał Jan Englert?

Jak na sukces przez pryzmat wdzięczności i akceptacji patrzy Mateusz Gessler?

Czy samotność może mieć sens? Czy pustka może coś dawać? O różnych obliczach pokory opowiada Marek Kamiński.

Czy w świecie niesprawiedliwości sprawiedliwość można wywalczyć? O niezgodzie na bylejakość mówi Szymon Marciniak



Jak strach oswoił Paweł „Naval” Mateńczuk?

Co w życiu Maćka Musiała jest najbardziej trwałe i które aspekty życia nadają mu sens?

Jak w słowa Tokarczuk o tym, że „Czułość jest tą najskromniejszą odmianą miłości” wpisuje się Tadeusz Oleszczuk?

Czy Tomasz Organek to buntownik z wyboru?

O lojalności, jako wyborze, którego trzeba dokonywać dzień po dniu od nowa mówi Antoni Pawlicki.

Jak do dumy z własnych osiągnięć podchodzi Michał Rusinek?

Poruszające, bo szczere świadectwo na temat poczucia bezpieczeństwa na podstawie własnych doświadczeń daje w wywiadzie Rafał Rutkowski.

Co naprawdę zachwyca Mariusza Szczygła?

Jak ze słowami Murakamiego o tym, że wszystko, co kochamy, możemy utracić, więc pozostaje tylko to, kim się dzięki temu staliśmy – rezonuje Bartłomiej Topa?

Jak Bartosz Węglarczyk podchodzi do bycia wyczerpanym w momencie miliona oczekiwań?

Co Piotrowi Zychowiczowi daje poczucie czystego gniewu?

Autorka z każdym z szesnastu rozmówców, tak jak to miało miejsce w pierwszej odsłonie „gadania” przeprowadza rozmowę oscylującą wokół konkretnej emocji – klucza. Wywiad jednak często wychodzi poza ramy i dzięki temu jesteśmy świadkami szerszej opowieści o osobach, które widzimy w telewizji, Internecie, gazetach. To czyni je bliższymi czytelnikom, bardziej namacalnymi, już nie eterycznymi tworami z niedostępnego dla przeciętnego zjadacza chleba show biznesu, a emocje, którymi dzielą się z Beatą w mniejszym bądź większym stopniu z nami rezonują. Panowie, choć niekiedy trwale związani z profesjami, które sobie wybrali i poprzez tenże pryzmat udzielają rąbka tajemnicy na temat ich wnętrza, ich spojrzenia na świat, dzięki rozmówczyni wychodzą na chwilę poza granice – a to dzięki umiejętnemu konstruowaniu pytań i profesjonalnemu przygotowaniu do historii każdego z panów z osobna. Beata Biały w każdą rozmowę subtelnie wplata filozoficzne dywagacje. Całkiem sporo tu Frankla, Murakamiego, Susan, Tokarczuk itp. Tu dla siebie znajdzie coś każdy facet, ale i każda kobieta i to bez względu na to, czy sam/sama boryka się z jakimiś natrętnymi myślami. Ta pozycja, jak każda poprzednia jest po prostu warta uwagi i zawiera mnóstwo inspiracji.

„Prawdziwa siła nie polega na tym, żeby wszystko kontrolować, ale by umieć powiedzieć: „nie wiem”, „nie umiem”, „potrzebuję cię”. Jest coś szalenie poruszającego w tym, jak mężczyzna opowiada o własnej słabości. Nie teatralnie. Nie na pokaz. Ale szczerze, z tej swojej wewnętrznej piwnicy, do której przez lata nikt nie zaglądał. Jeśli kobiety nauczyły się mówić, żeby przeżyć, to mężczyźni dopiero uczą się mówić, żeby przestać tonąć. A przecież nie są zimni. Nie są wyzuci z emocji. Oni je po prostu noszą jak kamienie w kieszeniach – w marynarce ojca, w wojskowej torbie, w aktówce, w której obok laptopa spoczywa nieumiejętnie skrywana samotność”

AUTOR: Beata Biały

TYTUŁ: Męskie gadanie 2

GATUNEK: Biografia, autobiografia, pamiętnik

DATA WYDANIA: 28.10.2025r

LICZBA STRON: 424

WYDAWNICTWO: Rebis

ISBN: 9788383384078

OCENA: 🌟🌟🌟🌟🌟🌟🌟🌟🌟🌟 (10/10)

PoważnieNiepoważny

 

Nita A. Farahany - Walka o mózg. Wolność myślenia w erze neurotechnologii

Nita A. Farahany - Walka o mózg. Wolność myślenia w erze neurotechnologii

 




Karty historii pokazują już od tysięcy lat przykłady zniewolenia jednych ludzi (choć paradoksalnie fakt ten sam zdaje się ich odczłowieczać) przez drugich. Niewolnictwo w Starożytności (Rzym, Grecja, Asyria), XV-XIXw transatlantycki handel niewolnikami (Portugalia, Wielka Brytania, Francja), niewolnictwo w świecie muzułmańskim, następnie feudalizm, a w XX wieku różne twarze totalitaryzmu, niemieckie roboty przymusowe, sowieckie Łagry i obozy koncentracyjne. Od lat jednostki starały się podporządkować sobie i uzależnić od siebie rzeszę. Dziś też jesteśmy uzależnieni. Staliśmy się niewolnikami dopaminy. Nie chcemy czekać na odłożoną w czasie gratyfikację, skoro za ciężką, jak nam się wydaje pracę możemy dostać zastrzyk endorfin już teraz. TikTok, Youtube, Netflix,  telewizja, Internet, pornografia, gry komputerowe, szybko dostępne przetworzone jedzenie. Nasze mózgi są bombardowane taką ilością informacji, że według niektórych badań mimo, że technologicznie bardziej zaawansowani oraz wyposażeni w większą wiedzę i lepsze narzędzia poznawcze to i tak jesteśmy głupsi o plus minus 30 punktów IQ od pokolenia 100 lat temu. Wielkie koncerny sterują nami już od jakiegoś czasu i pasuje postawić pytanie, gdzie leży granica? I tu wchodzi cała na biało neurotechnologia i mówi: nie widzieliście jeszcze prawdziwego zniewolenia. Pora przejąć kontrolę nad waszymi mózgami.

Długoletnie obciążenie pracą oraz niska kontrola nad życiem zawodowym wpływają na nasze zdrowie w sposób znaczący. Mimo utartych wymówek z bierną akceptacją typu: „przecież wszyscy pracują i jakoś żyją, prawda?” medycyna i psychologia po ponad dekadzie lat badań tego zagadnienia udowadnia fakt, że nasze mózgi krzyczą, nawet kiedy nie jesteśmy tego świadomi, a organizm pokazuje nam, że ma powoli dość, ale nie chcemy tego zauważyć. I tak zbliżamy się coraz większymi krokami do bezprecedensowego kryzysu zdrowia psychicznego, miliardy ludzi na całym świecie zmagają się ze strachem, depresją, zaburzeniami lękowymi, chorobami sercowo-naczyniowymi, owrzodzeniem, co prowadzi dość często do myśli samobójczych i abstrahując już od negatywnego udziału pracy w tym wszystkim, to dopiero początek, bo źródeł destrukcji jest znacznie więcej niż nam się wydaje.

Z „pomocą” (i celowo ująłem to słowo w cudzysłów, ponieważ w zależności od celu może oznaczać zarówno ją, jak i coś zupełnie innego pod jej subtelnym płaszczykiem) przychodzą nam najnowocześniejsze wynalazki naukowców z całego świata. 

Na przykład taka opaska Focus 1 firmy BrainCo pozwala śledzić stopień zaangażowania ucznia w piątej klasie szkoły podstawowej podczas lekcji. Wyobrażacie sobie, że możecie śledzić zaangażowanie swojej pociechy w szkole? Nauczyciel może na przykład poświęcić więcej uwagi uczniowi, który tego potrzebuje, ale o tym nie mówi. MN8 firmy Emotiv, czy CogC2 firmy Lockhead to rozwiązania wspomagające zarządzanie skupieniem uwagi poprzez monitorowanie fal mózgowych. Okazuje się bowiem, że naszych fal mózgowych nie musimy jedynie śledzić, ale możemy również nimi sterować.

Naukowcy z Uniwersytetu Ben Guriona w Izraelu opracowali urządzenie o nazwie Epiness, które potrafi przewidywać napad padaczkowy z około godzinnym wyprzedzeniem i wysyłać ostrzeżenie do smartfona. Osoby cierpiące na tego typu schorzenia mogą się dzięki niemu odpowiednio do tego przygotować. A gdyby wykorzystać takie urządzenia do wykrywania odpowiednio wcześnie guza mózgu lub stanu rozwoju Alzheimera? Można by odpowiednio wcześnie podjąć leczenie i zminimalizować powikłania albo całkowicie unicestwić niektóre choroby. W tym przypadku znów nie musimy gdybać, ponieważ południowokoreański startup biomedyczny iMediSync już wprowadził na rynek urządzenie EEG wykrywające z 90% trafnością łagodne zaburzenia funkcji poznawczych pomagające rozpoznać choroby neurologiczne i psychiczne, takie jak parkinsonizm, urazowe uszkodzenie mózgu, zespół stresu pourazowego, ADHD, depresja i inne. Wobec tak szybkiego postępu w zakresie neurotechnologii  regularne monitorowanie mózgu za pomocą telefonów komórkowych, opasek czy smartwatchy wydaje się kwestią w cale nie tak odległego czasu.

Niemiecka firma technologiczna Bosch Global opracowała system monitoringu wnętrza pojazdu wykorzystujący sztuczną inteligencję do oceny, kiedy kierowca ma rozproszoną uwagę, kiedy powieki zaczynają mu opadać.

Profesor Edward Chang z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francico odniósł sukces podczas prac nad tak zwaną neuroprotezą mowy, dzięki której mamy możliwość przełożyć sygnały mózgowe na tekst. Osoby sparaliżowane, które straciły zdolność artykulacji mowy mogą dzięki niej śmiało  porozumiewać się z otoczeniem.

Firma Synchron i jej BCI, która za pomocą „stentrody” dostaje się poprzez żyłę szyjną do mózgu i pozwala sterować niewładnymi kończynami za pomocą samych impulsów mózgowych.

To akurat wspaniały kamień milowy, który może uczynić wiele dobrego, ale jeżeli spojrzymy na tego typu narzędzia, jak na na przykład swego rodzaju „rejestrator myśli”, wrażenie można odnieść zgoła odmienne. Zakładając, że takie nowe neuronarzędzia ujawniłyby, że ktoś rozważa morderstwo to czy powinniśmy aresztować tę osobę? Mogłoby to spowodować ogólną utratę poczucia bezpieczeństwa osobistego i wolności, prawda? Czasem nawiedzają nas pod wpływem bodźców zewnętrznych powiedzmy, dziwne myśli i chociaż tak szybko, jak przychodzą, odchodzą to nie za bardzo mamy nad nimi kontrolę. Co, jeśli mogłoby to służyć jako dowód świadczący na naszą niekorzyść? A poruszająca prawda jest taka, że tego typu narzędzia to nie mglista przyszłość, a teraźniejszość, ponieważ niektóre rządy już wykorzystują neurotechnologię do wykrywania myśli i wspomnień obywateli. I na tej podstawie oskarżają ich i skazują.

Opaska na głowę - LifeBand, współpracująca z oprogramowaniem LifeApp przetwarzającym dane mozgowe pozwala śledzić nasze fale mózgowe, a te przekształcać w informacje o naszym aktualnym stanie psychicznym i odpowiednio je wykorzystywać. Niezbyt miło byłoby się czuć kontrolowanym podczas zwykłej przerwy na papierosa w pracy lub co gorsza również na urlopie. Dlatego autorka od samego początku tej niezwykłej pozycji zwraca uwagę na fakt odpowiedniego ujęcia w paragrafy naszego myślenia zanim będzie za późno. I chociaż brzmi to jak wątek wyjęty z książki science-fiction to jeżeli nie obudzimy się teraz, możemy obudzić się z ręką w nocniku i przehandlowanym mózgiem.

Od momentu naszej pobudki mija około 20min zanim krew dopłynie w pełni do pewnych rejonów naszego mózgu. Ten czas, choć wydaje się w miarę krótki to otwarta furtka dla przeróżnych sugestii. I oczywiście można to wykorzystać np. do programowania snu, leczenia bezsenności, zwalczania koszmarów, pozbywania się emocjonalnych problemów, z którymi borykaliśmy się za dnia, wspomagania nauki, leczenia stresu pourazowego oraz uzależnień. Fajnie, prawda? Ale to samo 20 min to umysł otwarty dla wielkich koncernów chcących zaszczepić w nas np. chęć posiadania konkretnego produktu. Skoro przez całą noc oraz nieco ponad kwadrans po przebudzeniu i tak nie jesteśmy za bardzo produktywni, dlaczego nie bombardować nas wtedy ukierunkowanymi sztucznymi pragnieniami? Utowarowianie surowych danych mózgowych to już model biznesowy.

Te wszystkie udoskonalenia, bez względu na to jak i czy w ogóle pomocne, niewątpliwie prowadzą nas do transhumanizmu. Zmiany przyjdą (już tu nawet są) na pewno, a to rodzi mnóstwo pytań. Czy tworzenie za pomocą neurotechnologii armii super żołnierzy jest etyczne? Czy chcielibyśmy mieć możliwość nagłego decydowania o swoim nastroju, dostęp do likwidacji niemiłych wspomnień, bądź w ogóle ich programowania? Czy wobec kompletnie nieaktualnych w tym zakresie międzynarodowych praw człowieka oraz naszego ich pojmowania, warto dawać przyzwolenie jednostek do usprawniania lub osłabiania działania ich własnych mózgów? Czy jesteśmy w stanie pokonać barierę śmierci transferując nasz umysł do komputera, bądź innego „ciała” odpornego na wszystko to, na co nasze obecne odporne nie są? A może wydłużyć chociaż to nasze życie obecne, żeby jeszcze wnikliwiej je zbadać, żeby jeszcze intensywniej je przeżyć?

Nie przekonamy się jeżeli wykorzystamy neuronaukę do eksterminacji naszego gatunku. A według menagera projektu w NATO ACT Innovation Hub państwa obecnie toczą wyścig w dziedzinie wykorzystania neurotechnologii do atakowania nieprzyjaciela. Zarówno on, jak i autorka tejże pozycji oraz tysiące o ile nie miliony osób interesujących się tematem są zdania, że NATO powinno już pracować nad uzgodnieniem wspólnego stanowiska w tym zakresie. Zanim będzie za późno. Naukowcy współpracują również w zakresie opracowania jak najlepszej mapy drogowej dla skutecznego zarządzania technologiami neuronauki stosowanej, w oparciu o etykę i poszanowanie praw jednostek.

Wszystko to, co opisałem powyżej to tylko kropla w morzu, którym jest cała „Walka o mózg”, a cała „Walka o mózg” jest zaledwie kroplą w oceanie faktycznych badań nad neuronauką. Autorka w odpowiedni sposób porcjuje nam wiedzę na temat postępów w tej dziedzinie, aczkolwiek niekiedy można odnieść wrażenie, że dynamika serwowania treści przyspiesza. Ta pozycja zupełnie nie należy do tych, które można przeczytać od przysłowiowej deski do deski, ponieważ uniemożliwia to milion naukowych pojęć i nazw neurogadżetów. Jednocześnie jest na tyle ciekawa, że nie sposób jej odłożyć po kilku stronach. Uwielbiam książki, które będąc wartościowe same w sobie, stanowią punkt wyjścia pod rozważania i wymuszają chęć sięgnięcia po więcej w danym temacie. Mimo, że „Walka o mózg” premierę miała w końcówce ubiegłego roku to już wiem, że będzie to najlepsza pozycja z tego gatunku na cały mój czytelniczy rok 2026. Polecam umysłom ścisłym, ale również humanistom, wszak transHUMANIZM nie wziął się przecież znikąd.

PS: Jeżeli nie wierzycie autorce, nie musicie. 50 stron bibliografii na końcu książki mówi samo za siebie.

AUTOR: Nita A. Farahany

TYTUŁ: Walka o mózg. Wolność myślenia w erze neurotechnologii

GATUNEK: Nauki społeczne, literatura popularnonaukowa

DATA WYDANIA: 22.07.2025r

LICZBA STRON: 384

WYDAWNICTWO: Zysk i S-ka

ISBN: 9788383355610

OCENA: 🌟🌟🌟🌟🌟🌟🌟🌟🌟🌟 (10/10)

PoważnieNiepoważny


Życie jest niebezpieczne! Niesamowita opowieść o ewolucji życia od bakterii do ciebie - Reidar Müller, Sigbjørn Lilleeng

Życie jest niebezpieczne! Niesamowita opowieść o ewolucji życia od bakterii do ciebie - Reidar Müller, Sigbjørn Lilleeng

 

Ta pełna przygód powieść graficzna pokaże ci, że życie jest… fascynująco nieprzewidywalne i bardzo niebezpieczne!

Wybierz się w ekscytującą podróż w czasie! Razem z Gają i Iggym spotkasz groźne dinozaury, gigantyczne ważki, wielkie skorpiony, morskie potwory i całe mnóstwo dziwnych stworzeń, które kiedyś naprawdę istniały. A przy okazji odkryjesz niezwykłą historię ewolucji – od maleńkich bakterii aż po… ciebie!

Czy wiesz, że twoim przodkiem było mikroskopijne zwierzątko przypominające glutka? Albo dziwaczna ryba? To zadziwiające, że nieprzerwany łańcuch życia prowadzi właśnie do ciebie – choć po drodze tyle rzeczy mogło się nie udać, bo życie to ciągła przygoda i ryzyko!

Ta pełna barw, humoru i wiedzy książka zachwyci każdego ciekawego świata czytelnika – niezależnie od wieku.



Życie jest niebezpieczne! Niesamowita opowieść o ewolucji życia od bakterii do ciebie to komiks, który udowadnia, że historia naturalna może być równie emocjonująca jak najlepsza przygodówka. Norweski duet – Reidar Müller i Sigbjørn Lilleeng – stworzył opowieść, która łączy rzetelną wiedzę z dynamiczną narracją i dużą dawką humoru. Efekt to książka, która bawi, zaskakuje i mimochodem przemyca solidne podstawy nauki o ewolucji.

Fabuła została osadzona w lekkiej, przygodowej konwencji. Towarzyszymy Gai i Iggiemu w podróży przez miliardy lat historii Ziemi – od momentu, gdy życie istniało wyłącznie w postaci mikroskopijnych organizmów, aż po pojawienie się człowieka. Każdy przystanek w czasie to nowe wyzwania: drapieżne morskie stworzenia, gigantyczne owady, dinozaury czy epoka lodowcowa. Autorzy nie unikają podkreślania, że przetrwanie było raczej wyjątkiem niż regułą.

Ogromnym atutem komiksu jest sposób, w jaki tłumaczy on złożone procesy biologiczne. Ewolucja, dobór naturalny czy wymierania masowe zostają przedstawione w sposób przystępny, ale nie uproszczony do granic banalności. Młodszy czytelnik z łatwością zrozumie podstawowe mechanizmy, a starszy doceni sprytne skróty myślowe i celne metafory. To popularyzacja nauki w najlepszym wydaniu – bez moralizowania i bez szkolnego tonu.

Warstwa graficzna zasługuje na osobne uznanie. Ilustracje są żywe, pełne ruchu i ekspresji, a przy tym niezwykle czytelne. Lilleeng świetnie oddaje zarówno grozę prehistorycznych drapieżników, jak i komizm sytuacji, w których znajdują się bohaterowie. Kolorystyka i kadrowanie sprawiają, że kolejne strony dosłownie się pochłania. To komiks, który można czytać, ale też długo oglądać.

Ciekawym zabiegiem jest podkreślanie kruchości istnienia. Autorzy wielokrotnie przypominają, jak niewiele brakowało, by łańcuch życia został przerwany. Ta perspektywa nadaje opowieści wymiar niemal filozoficzny – pokazuje, że każdy z nas jest efektem serii nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności. W ten sposób książka budzi nie tylko ciekawość, ale i pewien rodzaj zachwytu nad światem.

Choć publikacja kierowana jest przede wszystkim do młodszych odbiorców, trudno uznać ją za lekturę wyłącznie dziecięcą. Dorośli czytelnicy również znajdą tu wiele przyjemności – zarówno w warstwie wizualnej, jak i merytorycznej. To przykład książki, którą można czytać wspólnie, traktując ją jako punkt wyjścia do rozmów o historii Ziemi i miejscu człowieka w przyrodzie.

Nie bez znaczenia jest też tempo narracji. Akcja toczy się szybko, ale nie chaotycznie. Każdy rozdział stanowi zamkniętą całość, a jednocześnie wpisuje się w większą opowieść o ewolucji. Humor łagodzi poważniejsze treści, dzięki czemu książka nie przytłacza, mimo że opowiada o katastrofach, wymieraniach i nieustannej walce o przetrwanie.

Życie jest niebezpieczne! to znakomity przykład, jak połączyć komiksową formę z ambitną tematyką naukową. To lektura, która rozbudza ciekawość świata i pokazuje, że nasze istnienie jest częścią długiej, pełnej ryzyka historii. Jeśli ktoś szuka książki, która w atrakcyjny sposób wprowadzi w temat ewolucji i przy okazji dostarczy świetnej rozrywki, trudno o lepszy wybór.


Recenzja napisana przez: Gosia Celińska

Moja ocena: 10/10

 

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Komiksy

Tytuł oryginału: Livet er livsfarlig! den utrolige historien om livets utvikling fra bakterier til deg

Data wydania: 2025-12-02

Liczba stron: 180

ISBN: 9788383357164


 

Listy - J.R.R. Tolkien

Listy - J.R.R. Tolkien

 

Nowe, rozszerzone wydanie bogatej korespondencji Tolkiena, wzbogacone o pełne wersje starych listów i ponad 150 niepublikowanych nigdy wcześniej, zawierających odkrywcze spostrzeżenia na temat Hobbita, Władcy Pierścieni i Silmarillionu.

Zbiór listów Tolkiena, wybranych i zredagowanych przez jego oficjalnego biografa, Humphreya Carpentera, przy istotnym wsparciu Christophera Tolkiena, ukazał się po raz pierwszy w 1981 roku. Zbiór ten przedstawiał bardzo szczegółowy portret twórcy Śródziemia jako gawędziarza, uczonego, katolika, rodzica, przyjaciela i obserwatora otaczającego go świata. W aktualnym nowym wydaniu zdecydowano się powrócić do oryginalnych maszynopisów i notatek redaktorów, unikając wcześniejszych skrótów i dołączając nowe listy, by przedstawić tę książkę w jej zamierzonym pierwotnie kształcie.

Entuzjaści pisarstwa Tolkiena znajdą tu wiele niezwykle interesującego materiału, listy te bowiem zawierają nowe informacje o Śródziemiu, takie jak streszczenie całej intrygi Władcy Pierścieni czy wizję wydania „Opowieści Trzech Er”, a także pozwalają lepiej zrozumieć samego autora i jego świat. Ponadto ten wybór dostarczy satysfakcji każdemu, kto docenia sztukę pisania listów, której J.R.R. Tolkien był prawdziwym mistrzem.



Listy to monumentalny zbiór korespondencji jednego z najważniejszych pisarzy XX wieku – J.R.R. Tolkien. Nowe, rozszerzone wydanie przynosi nie tylko pełniejsze wersje znanych już listów, ale także ponad sto pięćdziesiąt tekstów dotąd niepublikowanych. Opracowane pierwotnie przez Humphrey Carpenter przy współpracy Christopher Tolkien, stanowi dziś jeszcze pełniejszy portret twórcy Śródziemia – jako pisarza, uczonego, ojca i człowieka głęboko zakorzenionego w swojej wierze.

To książka imponująca objętością, ale jeszcze bardziej – zawartością. Korespondencja obejmuje wiele dekad życia autora i kierowana była do bardzo różnorodnych adresatów: członków rodziny, przyjaciół, wydawców, a także czytelników. Dzięki temu z listów wyłania się obraz człowieka niezwykle pracowitego, skrupulatnego i świadomego swojej twórczej misji. Nie jest to jedynie zbiór ciekawostek dla fanów fantastyki, lecz swoista biografia pisana własnymi słowami.

Szczególnie cenne są fragmenty dotyczące kulis powstawania Hobbita, Władcy Pierścieni czy Silmarillionu. Tolkien z wielką precyzją tłumaczy genezę poszczególnych wątków, rozwiewa interpretacyjne wątpliwości i komentuje reakcje czytelników. Zaskakuje jego stanowczość w kwestiach dotyczących sensu i przesłania własnych dzieł, a jednocześnie pokora wobec ogromu pracy, jaką musiał włożyć w budowę swojego literackiego świata.

Jednak Listy to nie tylko refleksje o literaturze. To także zapis codzienności: zmagań z obowiązkami akademickimi, troski o rodzinę, problemów zdrowotnych czy zwyczajnych domowych perypetii. W listach do syna Christophera, wysyłanych w czasie wojny, odnajdujemy czułość i niepokój ojca, który próbuje być wsparciem mimo dzielącej ich odległości. Te fragmenty należą do najbardziej poruszających w całym tomie.

Ważnym elementem korespondencji jest również wymiar duchowy. Tolkien wielokrotnie odnosi się do swojej wiary, traktując ją jako fundament światopoglądu i twórczości. Nie są to jednak deklaracje patetyczne, lecz przemyślane, spokojne refleksje człowieka, dla którego religia była naturalnym punktem odniesienia. Ten aspekt pozwala lepiej zrozumieć moralny kręgosłup jego literackiego uniwersum.

Trzeba jednak podkreślić, że nie jest to lektura, którą pochłania się jednym tchem. Brak linearnej narracji i fragmentaryczność formy sprawiają, że książkę warto czytać etapami, wracając do niej w różnych momentach. Pomocne okazują się przypisy i komentarze redaktorów, porządkujące kontekst historyczny oraz biograficzny.

Ogromnym atutem wydania jest jego kompletność. Powrót do oryginalnych maszynopisów i rezygnacja z wcześniejszych skrótów sprawiają, że czytelnik otrzymuje materiał możliwie najbliższy intencjom autora. To nie tylko dokument epoki, ale także świadectwo kultury pisania listów – sztuki dziś niemal zapomnianej, a w wykonaniu Tolkiena prawdziwie mistrzowskiej.

Listy to pozycja obowiązkowa dla miłośników twórczości autora Śródziemia, lecz również fascynująca lektura dla tych, którzy interesują się historią literatury i biografiami pisarzy. To książka, która pozwala zajrzeć za kulisy wielkiej wyobraźni i zobaczyć człowieka zmagającego się z codziennością, a jednocześnie budującego jeden z najważniejszych mitów współczesności.


Recenzja napisana przez: Gosia Celińska

Moja ocena: 8/10

 

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

biografia, autobiografia, pamiętnik

Tytuł oryginału: The Letters of J.R.R. Tolkien

Data wydania: 2025-12-09

Liczba stron: 850

ISBN:9788383356990

 


 

Gwiezdny pył we krwi - Laura Sebastian

Gwiezdny pył we krwi - Laura Sebastian

 

Dwie siostry, jeden kontynent i wojna, która spali ich świat.

Księżniczki Daphne, Beatriz i Sophronia całe życie były szkolone w jednym celu – by zniszczyć sąsiednie królestwa. Ich matka, cesarzowa Margaraux z Bessemii, pragnie władać całym kontynentem Vesterii, a córki to jej najpotężniejsza broń. I jednocześnie – przynęta. Jednak nawet cesarzowa nie potrafi kontrolować gwiazd. Wysłane do nowych królestw, księżniczki z czasem obrały własną drogę, całkowicie – i tragicznie – zmieniając bieg planów matki. Sophronia wybrała miłość i zapłaciła za to życiem.

Daphne i Beatriz nie mogą uwierzyć, że ich siostra nie żyje. Teraz, rozdzielone przez kontynent – i kłamstwa matki – z każdym dniem coraz wyraźniej dostrzegają, że mogą nie zmierzać do tego samego celu. Gwiazdy szepczą o śmierci, lecz Daphne i Beatriz dopiero zaczynają odkrywać prawdziwą moc, która płynie w ich żyłach. A ich matka zrobi wszystko, by trzymać je w garści – nawet jeśli oznacza to zgładzenie ich wszystkich.

„Jedna z najbardziej satysfakcjonujących kontynuacji ostatnich lat. Gniew, desperacja, ból – wszystko to zostało doskonale uchwycone przez autorkę, a bohaterki i postacie drugoplanowe stworzone z taką starannością, że trudno się z nimi rozstać”.„Young Adult Book Reviews”




Gwiezdny pył we krwi to kontynuacja cyklu Korona z kości, w której Laura Sebastian rozwija historię sióstr uwikłanych w bezwzględną grę o władzę. Drugi tom przynosi jeszcze więcej emocji, politycznych intryg i moralnych dylematów, a przede wszystkim – konsekwencje dramatycznych wydarzeń z poprzedniej części. To powieść dojrzalsza, mroczniejsza i bardziej skoncentrowana na psychologii bohaterek.

Punktem wyjścia dla fabuły jest śmierć Sophronii, która nie tylko rozdziera serca Daphne i Beatriz, ale też uruchamia lawinę zdarzeń mogących odmienić los całego kontynentu Vesterii. Żałoba nie jednoczy sióstr – przeciwnie, uwypukla różnice między nimi i podsyca wzajemne pretensje. Autorka z wyczuciem pokazuje, jak strata wpływa na sposób postrzegania świata, jak zmienia priorytety i wystawia na próbę lojalność.

Najciekawszym aspektem tej części jest ewolucja relacji między siostrami a ich matką, cesarzową Margaraux. Dotąd niemal wszechwładna i bezwzględna, tutaj jawi się jako postać jeszcze bardziej niepokojąca. Manipulacja, kontrola i chłodna kalkulacja stają się jej głównymi narzędziami. Władza w tej historii nie jest symbolem triumfu, lecz ciężarem, który wymaga coraz większych poświęceń. Czytając, trudno oprzeć się wrażeniu, że każda decyzja prowadzi bohaterki o krok bliżej przepaści.

Choć magia nadal odgrywa istotną rolę, nie dominuje nad fabułą. Gwiezdny pył i tajemnicza moc płynąca w żyłach księżniczek są raczej metaforą potencjału i zagrożenia, które noszą w sobie. Sebastian stawia przede wszystkim na emocje i napięcie wynikające z wyborów, jakie muszą podejmować Daphne i Beatriz. Ich wewnętrzne rozdarcie – między obowiązkiem wobec imperium a własnym sumieniem – nadaje powieści głębi.

Narracja jest wielowątkowa, a akcja rozgrywa się w różnych częściach kontynentu, co pozwala lepiej poznać polityczne realia świata przedstawionego. Sojusze są kruche, zdrada czai się za każdym rogiem, a zaufanie staje się walutą cenniejszą niż złoto. Autorka umiejętnie buduje atmosferę niepewności, sprawiając, że czytelnik do końca nie ma pewności, kto okaże się sprzymierzeńcem, a kto wrogiem.

Nie sposób nie docenić konstrukcji bohaterek. Daphne i Beatriz nie są papierowymi księżniczkami – popełniają błędy, kierują się gniewem, czasem ulegają manipulacjom. Ich przemiana jest procesem bolesnym, ale wiarygodnym. To właśnie ten psychologiczny wymiar sprawia, że drugi tom w wielu momentach wydaje się bardziej intensywny niż poprzedni.

Oczywiście można odnieść wrażenie, że niektóre fragmenty są rozbudowane bardziej, niż wymagałaby tego dynamika akcji. Jednak w tym przypadku spowolnienie narracji służy lepszemu zrozumieniu motywacji postaci i pozwala w pełni wybrzmieć emocjom. Zakończenie pozostawia czytelnika w napięciu i jasno zapowiada, że ostateczne starcie dopiero nadejdzie.

Gwiezdny pył we krwi to satysfakcjonująca kontynuacja serii, która nie tylko rozwija świat przedstawiony, ale przede wszystkim pogłębia portrety swoich bohaterek. To opowieść o siostrzanej więzi wystawionej na najcięższą próbę, o cenie ambicji i o tym, jak trudno wyrwać się z cienia władzy. Miłośnicy mrocznej fantastyki z silnym wątkiem politycznym z pewnością znajdą tu historię, która zostanie z nimi na długo.


Recenzja napisana przez: Gosia Celińska

Moja ocena: 7/10 


Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Cykl: Korona z kości (tom 2)

Tytuł oryginału: Sturdust in Their Veins

Data wydania: 2025-12-02

Liczba stron: 574

ISBN: 9788383357201

 


 

Więźniowie geografii. Nowe wyzwania - Tim Marshall

Więźniowie geografii. Nowe wyzwania - Tim Marshall

 

Nowe wydanie kultowego bestselleru Więźniowie geografii, uzupełnione o treści dotyczące zmian w geopolitycznym krajobrazie, które zaszły w ciągu ostatnich dziesięciu lat.

Jedna z najlepszych książek o geopolityce, jaką możecie przeczytać.

„Evening Standard”

Przywódcy wszystkich państw i narodów muszą mieć na względzie geografię. Ich wybory są ograniczane przez góry, rzeki, morza i beton. Dlatego, chcąc nadążać za wydarzeniami na świecie, powinniśmy rozumieć ludzi, idee i ruchy społeczne, a dla uzyskania pełnego obrazu musimy również zrozumieć geografię.

Tim Marshall przygląda się przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, by przybliżyć czytelnikowi jeden z najważniejszych czynników wpływających na światową historię.

To poprawione i zaktualizowane wydanie zostało uzupełnione między innymi o takie zagadnienia, jak:

– wojna w Ukrainie i sojusze Moskwy z autorytarnymi reżymami;

– konflikty na Bliskim Wschodzie;

– rosnąca potęga militarna i strategiczna Chin oraz ich stanowisko wobec Tajwanu;

– globalna potęga Ameryki i jej zwrot w stronę Pacyfiku;

– twardsza polityka Europy, wzrost jej wydatków na obronność oraz powstanie nowej „żelaznej kurtyny”

na kontynencie;

– remilitaryzacja i rosnąca potęga Japonii;

– wielka gra o władzę w Afryce;

– wzrost potęgi gospodarczej i militarnej Indii.

 

Więźniowie geografii to książka, której potrzebujesz, żeby zrozumieć, co się dzieje w naszym szybko zmieniającym się świecie!




Nowe wydanie książki Więźniowie geografii. Nowe wyzwania autorstwa Tim Marshall to pozycja, która potwierdza, że geografia wciąż pozostaje jednym z kluczowych czynników kształtujących światową politykę. Choć od premiery pierwszej wersji minęła dekada, rzeczywistość międzynarodowa nie zwolniła tempa – przeciwnie, przyspieszyła, a aktualizacja okazała się nie tylko zasadna, ale wręcz konieczna. Marshall po raz kolejny udowadnia, że aby zrozumieć współczesne konflikty i napięcia, trzeba najpierw spojrzeć na mapę.

Autor konsekwentnie rozwija swoją główną tezę: przywódcy państw, niezależnie od ideologii i ambicji, pozostają w pewnym sensie „więźniami” położenia geograficznego swoich krajów. Góry utrudniają ekspansję, brak dostępu do ciepłych mórz determinuje politykę zagraniczną, a surowce naturalne stają się zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem. Marshall prowadzi czytelnika przez kolejne regiony świata, pokazując, że historia i teraźniejszość są w dużej mierze konsekwencją ukształtowania terenu.

Szczególne wrażenie robią rozdziały poświęcone wojnie w Ukrainie i polityce Rosji. Autor nie ogranicza się do bieżących wydarzeń, lecz osadza je w szerszym kontekście strategicznym, tłumacząc, jak geografia wpływa na rosyjskie poczucie zagrożenia i dążenie do tworzenia stref buforowych. Podobnie analizuje rosnącą potęgę Chin i napięcia wokół Tajwanu, wskazując, że ambicje Pekinu mają głębokie zakorzenienie w dostępie do szlaków morskich i kontroli nad kluczowymi akwenami.

Interesująco wypada także część poświęcona Stanom Zjednoczonym i ich zwrotowi ku Pacyfikowi. Marshall pokazuje, że globalna dominacja Ameryki nie jest wyłącznie efektem siły militarnej czy gospodarczej, lecz także korzystnego położenia między dwoma oceanami. W nowym wydaniu więcej miejsca poświęcono również Europie, która – w obliczu nowych zagrożeń – redefiniuje swoją politykę bezpieczeństwa i zwiększa wydatki na obronność. Pojawiająca się metafora nowej „żelaznej kurtyny” nadaje tej analizie dodatkowego ciężaru.

Na uwagę zasługują także rozdziały dotyczące Indii, Afryki czy Japonii. Marshall przekonująco argumentuje, że przyszłe centra siły niekoniecznie będą znajdować się tam, gdzie dotąd skupiała się uwaga świata. Rywalizacja o wpływy w Afryce, rosnąca pozycja Indii czy remilitaryzacja Japonii układają się w szerszą opowieść o globalnym przesuwaniu się punktów ciężkości.

Ogromnym atutem książki jest jej przystępność. Mimo że autor porusza zagadnienia z zakresu geopolityki, strategii wojskowej i historii, czyni to językiem zrozumiałym dla czytelnika spoza środowiska akademickiego. Każdy rozdział stanowi zamkniętą całość, a jednocześnie wpisuje się w większą narrację o świecie, który – choć dynamiczny – wciąż podlega niezmiennym prawom geografii.

Nowe wydanie nie jest jedynie kosmetyczną aktualizacją. To rozbudowana refleksja nad dekadą, która przyniosła pandemię, pełnoskalową wojnę w Europie i wyraźne zaostrzenie rywalizacji mocarstw. Marshall nie rości sobie prawa do proroczych wizji, ale daje czytelnikowi narzędzia do samodzielnego analizowania wydarzeń. Po tej lekturze wiadomości ze świata przestają być chaotycznym strumieniem informacji, a zaczynają układać się w logiczny ciąg zależności.

Więźniowie geografii. Nowe wyzwania to książka ważna, momentami niepokojąca, ale przede wszystkim potrzebna. Uświadamia, że żyjemy w epoce napięć, których źródła są głębsze niż bieżąca polityka. To lektura dla wszystkich, którzy chcą rozumieć mechanizmy rządzące światem, a nie tylko śledzić ich skutki.

 

Recenzja napisana przez: Gosia Celińska

Moja ocena: 7/10

 

 

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Popularnonaukowa

Data wydania: 2025-12-02

Liczba stron: 500

ISBN: 9788383357119


 

Julia Quinn "Bridgertonowie. Ślubny skandal"

Julia Quinn "Bridgertonowie. Ślubny skandal"

Miłośnikom XIX-wiecznej Anglii Bridgertonów już przedstawiać nie trzeba. Śledzenie losów arystokratycznej rodziny z epoki regencji angażuje fanów na całym świecie, i to zarówno książkoholików, jak i serialomaniaków. "Ślubny skandal" to natomiast ostatnia już w świecie Bridgertonów miłosna historia, jest to opowieść o losach najmłodszego męskiego potomka Violet, czyli Gregory'ego.

Gregory Bridgerton wierzy w prawdziwą miłość. Nie ma się co dziwić, skoro cała siódemka jego rodzeństwa odnalazła już swoje drugie połówki - zaprzeczanie istnieniu tak silnego uczucia byłoby w tej sytuacji bezczelne. Gregory czeka więc spokojnie na swoją kolej. I pewnego dnia rzeczywiście trafia go strzała Amora - a w zdobyciu serca przepięknej Hermiony decyduje się mu pomóc jej najlepsza przyjaciółka, Lucinda.