Rok pierwszy. 365 kilkusekundowych refleksji - Częścik-Zellker Józef
Są książki, które czyta się godzinami. I są takie, które wystarczy otworzyć na jednej stronie, żeby zatrzymać się na dłużej. Rok pierwszy Zellkera należy do tej drugiej kategorii — to zbiór 365 krótkich refleksji, po jednej na każdy dzień roku. Charakteryzuje je niezwykłe bogactwo tematyczne: od pytań o sens życia i świata, przez naturę prawdy i ludzkiego umysłu, po rozważania o wierze, religii, powinnościach moralnych, społeczeństwie. Nie mamy tu jednak do czynienia z językiem abstrakcji. Refleksje Zellkera – niepozbawione humoru – dotyczą też życia codziennego: stresu i jego wpływu na człowieka, egoizmu – jawnego i ukrytego, pokus i zagrożeń związanych z biernością. Autor nie unika również tematów wrażliwych i aktualnych, jak choćby zagrożenie autorytaryzmem, wojna, sztuczna inteligencja, media społecznościowe. Podejmuje je jednak nie z określonego stanowiska ideologicznego, lecz w sposób, który umożliwia każdemu czytelnikowi własną refleksję.
Rok pierwszy to trzecia część tryptyku, który został pomyślany przez Zellkera jako swoiste wprowadzenie do serii Lazurowa Idea, łączącej w sobie żywioły filozoficzny, naukowy i literacki.
„Rok pierwszy” Zellkera to książka, którą trudno czytać linearnie w tradycyjnym znaczeniu tego słowa. Można oczywiście przejść przez kolejne 365 refleksji, dzień po dniu, ale równie naturalne jest otwarcie tomu na przypadkowej stronie i zatrzymanie się przy jednym zdaniu. To właśnie krótkiej formie podporządkowana została cała konstrukcja książki. Każda refleksja ma być impulsem – czymś, co na moment wytrąca czytelnika z codziennego rytmu i skłania do spojrzenia na znane sprawy z nieco innej perspektywy.
Największe wrażenie robi
rozpiętość podejmowanych tematów. Autor przechodzi od pytań fundamentalnych – o
sens życia, naturę prawdy, funkcjonowanie ludzkiego umysłu czy relację
człowieka z wiarą – do spraw pozornie znacznie bardziej przyziemnych. Pojawiają
się stres, egoizm, pokusy, bierność, nasze codzienne wybory i konsekwencje
drobnych decyzji. Ta różnorodność sprawia, że książka nie zamyka się w obrębie
filozoficznego traktatu. Bardziej przypomina rozmowę prowadzoną z czytelnikiem,
w której jeden temat niespodziewanie prowadzi do kolejnego.
„Prawda jest jedna, choć każdy z nas posiada jej własną wersje”
Charakterystyczne dla Zellkera
jest zestawianie poważnych pytań z prostym, czasem lekko ironicznym spojrzeniem
na ludzką naturę. Autor nie traktuje człowieka jako istoty konsekwentnej i
racjonalnej. Przeciwnie – dostrzega nasze słabości, wygodnictwo, skłonność do
usprawiedliwiania własnych zachowań czy odkładania problemów na później. Dzięki
temu część refleksji ma w sobie coś z filozoficznego lustra: czytelnik może
początkowo obserwować opisywane zjawisko z dystansu, by po chwili zauważyć, że
dotyczy ono również jego samego.
Jednym z ciekawszych wątków jest
pytanie o prawdę. Stwierdzenie, że prawda jest jedna, choć każdy człowiek może
posiadać jej własną wersję, otwiera przestrzeń do zastanowienia się nad granicą
między obiektywnym faktem a indywidualnym sposobem postrzegania rzeczywistości.
W czasach, gdy ludzie coraz częściej funkcjonują w odmiennych obiegach
informacji i budują własne interpretacje tych samych wydarzeń, refleksja ta
nabiera szczególnej aktualności. Zellker nie próbuje jednak rozstrzygać
wszystkiego za czytelnika. Raczej stawia problem na stole i pozwala mu
wybrzmieć.
W książce znajdziemy także tematy
mocno związane ze współczesnością: rozwój sztucznej inteligencji, wpływ mediów
społecznościowych, zagrożenie autorytaryzmem czy doświadczenie wojny. Ich
obecność jest o tyle interesująca, że autor nie wykorzystuje ich wyłącznie jako
pretekstu do wyrażenia konkretnej politycznej czy ideologicznej deklaracji.
Bardziej interesuje go człowiek stojący wobec zmian, których nie zawsze rozumie
i nad którymi nie zawsze ma kontrolę. Dzięki temu refleksje pozostają otwarte
na różne odczytania, a książka nie starzeje się wraz z jednym konkretnym
wydarzeniem czy sporem.
„Błędy najlepiej poprawiać, gdy atrament jeszcze nie wysechł. Im dłużej czekamy, tym trudniej usunąć plamę.”
Wiele miejsca poświęcono również
odpowiedzialności za własne życie. Metafora błędu, który najłatwiej naprawić
wtedy, gdy „atrament jeszcze nie wysechł”, dobrze oddaje sposób myślenia obecny
w całym tomie. Zwlekanie z rozwiązaniem problemu rzadko sprawia, że problem
znika; przeciwnie, z czasem jego konsekwencje mogą stać się trudniejsze do
odwrócenia. Podobnie przedstawiona zostaje kwestia rozwoju osobistego – jako
procesu, który nie powinien mieć wyznaczonego punktu końcowego, ponieważ każde
osiągnięcie może stać się początkiem następnego etapu.
Istotne jest przy tym, że „Rok
pierwszy” nie udaje książki, która posiada odpowiedzi na wszystkie pytania. Jej
ambicją nie jest stworzenie kompletnego systemu filozoficznego ani przekonanie
odbiorcy do jednego sposobu interpretowania świata. To raczej zbiór
intelektualnych impulsów. Niektóre z nich mogą wydać się oczywiste, inne
prowokują do sprzeciwu, jeszcze inne prawdopodobnie wrócą do czytelnika dopiero
po pewnym czasie. Ta nierówność jest zresztą nieunikniona przy takiej formule,
ale sprawia również, że każdy może znaleźć w książce refleksję szczególnie
bliską własnemu doświadczeniu.
„Praca nad własnym rozwojem nie może zatrzymać się na żadnym etapie, ponieważ kolejny etap to wstęp do następnego, często nam jeszcze nieznanego”
Jako trzeci tom tryptyku „Rok
pierwszy” domyka projekt, w którym filozoficzne, naukowe i literackie
spojrzenie na rzeczywistość wzajemnie się przenikają. Jeśli potraktować
wszystkie trzy książki jako kolejne sposoby zatrzymywania się nad światem, ten
tom ma charakter najbardziej bezpośredni i codzienny. Zellker bierze wielkie
pytania i sprowadza je do rozmiaru jednej strony, jednego zdania, czasem jednej
metafory. Nie zawsze są to myśli przełomowe – i chyba nie taki jest ich cel.
Ich wartość polega raczej na tym, że przypominają o czymś, o czym w codziennym
pośpiechu łatwo zapomnieć: że rozwój zaczyna się od pytania, zmiana od
zauważenia błędu, a myślenie od gotowości, by na chwilę zatrzymać się i
zakwestionować własne przyzwyczajenia. „Rok pierwszy” najlepiej więc czytać nie
po to, by szybko go ukończyć, lecz po to, by niektóre jego strony pozostały z
nami znacznie dłużej niż trwa sama lektura.
Moja ocena: 7/10
Recenzja napisana przez: Gosia
Celińska
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
Wydawnictwo: TUTO
Cykl: Tryptyk
pierwszy, tom 3
Kategorie: Filozofia,
Poezja
Stron: 144





