Tylko mnie pragniesz, czyli wszyscy moi kochankowie - Szymon Braun

Tylko mnie pragniesz, czyli wszyscy moi kochankowie - Szymon Braun

 


Tylko mnie pragniesz... jest swoistym pamiętnikiem, dziennikiem, by nie powiedzieć katalogiem kochanków narratora.


Przeżywamy wraz z nim osobiste wzloty i upadki, obserwujemy jak zdobywa erotyczne doświadczenie. Niekiedy bardzo obrazowo, stąd książkę polecam czytelnikom pełnoletnim.


Tom został podzielony na kilkadziesiąt rozdziałów, z czego 24 to odsłony kolejnych partnerów seksualnych (a w zakończeniu autor zapewnia, że w trakcie pisania książki pojawił się już numer 25 i 26).


Każda liczba zaczyna się podobnie - w internecie. Na gejowskim portalu lub aplikacji, zawiera wspomnienia przygotowań do randki i samego jej przebiegu. Narrator żyje w otwartym związku z partnerem, który na stronach opowieści figuruje jako X. Wszyscy kochankowie 'oznaczeni' zostali jakąś literą, z założenia pierwszą od imienia, a pojawiające się duble określono np. S1, S2... itd. Nieujawnione zostają także szczegóły lokalizacyjne, gdyż autor boi sie 'rozszyfrowania'. Otrzymujemy więc wyraźną sugestię, że do czynienia mamy ze swoistą autobiografią.


Te intymne spotkania poprzeplatane są rozdziałami o problemach psychicznych narratora, sama zaś książka ma mieć niejako formę terapii.


Czytając poszczególne randki, ma się wrażenie, że brniemy przez jakieś wpisy na gejowskim forum. Do tego w przypadku bodaj trzech spotkań zafundowano nam dokładne dialogi z wiadomości w aplikacji.


Książka należy raczej do lekkich, jednak monotonia, schematyczność, opisy kolejnych spotkań z kochankami robią się w pewnym momencie nużące. Na pewno można się doszkolić z przebiegu gejowskiego romansowania.


Pomysł na lekturę jest nieco kontrowersyjny, a swoboda obyczajowa bije z każdej karty. Jednak jakość wykonania trochę zawodzi. Czytamy w zasadzie niczym Pudelka... takie guilty pleasure, które z literaturą ma niewiele wspólnego. W efekcie otrzymujemy typowego średniaka. Pomysł intrygujący, lecz zabrakło wykończenia, warsztatu. Stąd moja ocena, zupełnie pośrodkowa: 5/10


Zrecenzowała: zielony_motyl



Tytuł: Tylko mnie pragniesz, czyli wszyscy moi kochankowie

Autor: Szymon Braun

Wydawnictwo: Novae Res

Data wydania: 11.12.2024

Liczba stron: 376

ISBN: 9788383733197

Helen Fielding - Bridget Jones. Szalejąc za facetem

Helen Fielding - Bridget Jones. Szalejąc za facetem

 


Obecnie Bridget ma pięćdziesiątkę na karku, ale to wciąż ta sama, zagubiona dziewczyna.


Owdowiała, Mark Darcy niestety nie żyje. Ma za to dwójkę uroczych dzieci, siedmioletniego Billy'ego i pięcioletnią Mabel. Stara się sprostać wyzwaniom rodzicielstwa, a bycie samodzielną matką nigdy nie jest łatwe.


Ciągle marzy o miłości, nadal doskwiera jej samotmość. Jak i w przeszłości, również może liczyć na duchowe wsparcie przyjaciół i ich związkowe rady.


Kto by przypuszczał, że bohaterce uda się zauroczyć sobą niespełna trzydziestoletniego 'chłopaczka' - nie wiem, czy to wina polskiego tłumaczenia, jednak jakos mi to określenie nie brzmi.


Akcja toczy się w latach 2012-2013 i powieść oddaje te realia, które teraz możemy wspominać z rozżewnieniem. Podobnież jak poprzednie części.


Wielkie wrażenie zrobił na mnie pierwszy tom, czytałam go w czasie premiery i śmiałam się w głos. W pogoni za facetem jest dużo bardziej wytrawne, gorzkie wręcz. Co nie znaczy, że nie uśmiechniemy się poznając kolejne przygody Bridget i jej standardowe, towarzyskie kraksy.


Bawi jej dalsza walka z nadmiernymi kilogramami, rozterki miłosne w erze Twittera i serwisów randkowych. Niby nic się nie zmieniło, pozory jednak mylą...


Pojawiają się pytania, czy Jones uda się sprzedać scenariusz, nad którym pracuje? Czy znajdzie miłość u boku młodszego partnera? Kim okaże się przystojny, a zarazem irytujący nauczyciel?


Aby poznać odpowiedzi musimy przebrnąć przez niemal 600 stron. Jest to wyzwanie, jednak powieść czyta się lekko i szybko. Nadal ma formę dziennika, z liczonymi kaloriami (i nie tylko) na każdy dzień.


Przyjemnie było po raz kolejny spotkać zabawną bohaterkę - to jednak już kobieta dojrzała. I choć powieść ukazała się w Polsce pierwotnie jedenaście lat temu, nie zestarzała się. Jest nadal aktuala, bowiem nie zmieniły się problemy kobiet. Najnowsze wydanie, z okładką filmową, odświeżone z okazji premiery kinowej, ozdobi półkę każdej fanki Bridget. Hołduję zasadzie: najpierw książka - potem film, zachęcam więc gorąco do zapoznania się przed obejrzeniem.


Warto. Choćby po to, aby przypomnieć sobie, że większość naszych problemów jest wyolbrzymiona, a dobre rzeczy czekają tuż za rogiem. Radzimy sobie lepiej, niż się nam wydaje. Jesteśmy wystarczające. Wzruszająca opowieść niesie optymistyczny przekaz, a śmiech i dystans są świetnymi lekarstwami. Szalejąc za facetem, znajdziecie w księgarniach bez recepty. Miłego stosowania!

Moja ocena: mocne 8/10.


Zrecenzowała: zielony_motyl


Tytuł: Bridget Jones. Szalejąc za facetem

Autor: Helen Fielding

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Data wydania: 18.02.2025

Liczba stron: 584

ISBN: 9788383354965

Kiedy pamięć zawodzi, a serce pamięta czyli „Zwierzoksiąg. Na tropie zaginionych wspomnień" Mickaëla Brun-Arnauda

Kiedy pamięć zawodzi, a serce pamięta czyli „Zwierzoksiąg. Na tropie zaginionych wspomnień" Mickaëla Brun-Arnauda

Chociaż nie mam dzieci, to dziecięce książki nieustająco uwielbiam i nie ustaję w poszukiwaniach najbardziej czarujących pozycji na rynku. Tym razem miałam możliwość przeczytać pierwszy z czterech dotychczas wydanych tomów cyklu Mickaëla Brun-Arnauda pt. Zwierzoksiąg.

Pewnego dnia Leśną Księgarnię prowadzoną przez lisa Archibalda odwiedza jego przyjaciel kret Ferdynand. Okazuje się, że lata temu krecik pozostawił w w jego księgarni swój pamiętnik, który teraz gdy wspomnienia go opuszczają byłby mu niezwykle potrzebny. Niestety jedyny egzemplarz wspomnień zniknął z półki Leśnej Księgarni, a Ferdynand przyznaje, że choruje na zapominalię i z jej powodu nie pamięta co stało się z jego ukochaną Malwiną, co jest dla niego niezwykle bolesne. Archibald decyduje się pomóc przyjacielowi i razem wyruszają w podróż śladami przeszłości z nadzieją, że odzyskają i pamiętnik, i informację co stało się z bliskimi Ferdynanda. 

Kret zdezorientowany patrzył na to, co próbował mu pokazać przyjaciel. W lewej łapie lis trzymał fotografię, którą przysłała Elżbieta. Z kolei w drugiej miał piątą i ostatnią odbitkę z koperty, która pchnęła ich do tej całej przygody. A niech to rzepa i kalarepa! Znajdował się na nich ten sam dom!

Zwierzoksiąg. Na tropie zaginionych wspomnień zaskoczyło mnie na wiele sposobów. Przede wszystkim rewelacyjnie rozpisany jest motyw zapominali czyli choroby powodującej zapominanie tego co dzieje się wokół na rzecz wspomnień z odleglejszej przeszłości. Mickaël Brun-Arnaud przedstawił to z jednej strony delikatnie, bez użycia trudnych słów, ale z drugiej bardzo bezpośrednio, bo odwołując się do konkretnych sytuacji. Scena przy ognisku, kiedy jedno zwierzątko proponuje wspólne pieczenie prawoślazowych pianek, a drugie nagle zapomina dlaczego znajduje się w lesie dotyka bardzo czułych miejsc. Możemy dostrzec zagubienie i strach, które stopniowo przeradzają się w rozpaczliwą reakcję bohatera, a czytelnikowi serce się kraja, bo nie da się ukryć, że jest to sytuacja "z życia wzięta". Jej przedstawienie w sposób rzeczywisty, bez filtrów, pokazuje prawdziwy obraz choroby, ale równocześnie łagodność z jaką na tę sytuację reaguje drugi bohater jest moim zdaniem bardzo kojąca i pouczająca.
Wspaniałe jest także to, że jeden z bohaterów odbywa podobną podróż po raz kolejny, ale pamięta tylko niektóre jej momenty, powracające do niego w nieoczekiwanych chwilach, a drugi słucha tych historii po raz pierwszy. Ta różnica w sposobie "odkrywania" tej historii jest niezwykle obrazowa i chyba każdy kto miał kiedykolwiek styczność z osobą z "zapominalią" od razu zrozumie o co chodzi.
Jako czytelnicy, ale również opiekunowie dzieci i młodzieży, mamy szczęście, że powstają takie książki jak ta pana Brun-Arnauda czy chociażby niezwykle przejmujące Listy do A. Mieszka z nami Alzheimer Anny Sakowicz, bo w przepiękny sposób oswajają one tak trudny temat jakim jest utrata pamięci najbliższych. Nam dorosłym trudno jest się z taką sytuacją oswoić, więc dla dziecka to musi być koszmarnie niezrozumiałe i przytłaczające.
Jednak ZwierzoksiągNa tropie zaginionych wspomnień to również wiele innych ciekawych wątków związanych z miłością, wiekiem, poświęceniem czy poszukiwaniem siebie, a wszystko to otrzymujemy w ciepłej i łagodnej formie idealnie współgrającej z tym do kogo książka jest skierowana. Dodatkowymi atutami są świetne tłumaczenie Pawła Łapińskiego, który przekładał także np. cykl Lustrzanny, i sprawił, że książkę czyta się łatwo i z przyjemnością oraz ciepły klimat widoczny na ilustracjach Sanoe, który daje poczucie bezpieczeństwa i ukojenia, co jest kolejnym sposobem złagodzenia przekazu. Uważni od razu zwrócą także uwagę na niemal 300 stron książki, ale warto wiedzieć, że literatura dziecięca nie męczy oczu i może się wydawać, że stron jest dużo, ale rozmiar czcionki i marginesy także są solidne. :)

Po raz kolejny przekonuję się, że książki wydawnictwa Babaryba, to literatura najwyższej klasy - są niezwykle starannie wybrane i wydane, pouczające, ale nie moralizatorskie. Nie jest to wydawnictwo "masowe", ale tutaj najważniejsza jest jakość - otrzymujemy bardzo dobre tłumaczenie z bogactwem słownictwa, które może pozostać z nami na dłużej, pięknymi ilustracjami, które budują ciepłą i bezpieczną atmosferę, tak potrzebną gdy mierzymy się z wymagającymi zagadnieniami. Równocześnie Zwierzoksiąg to książka o przygodzie! Archibald i Ferdynand wyruszają w jakże szczytnym celu odzyskania wspomnień, poznają nowe miejsca i inne zwierzęta, a po drodze nie tylko odnajdują to co ważne dla nich, ale też odkrywają trochę jak inni żyją, że nie warto oceniać po okładce, czy to, że każdy ma swojego rodzica w innym stanie psychofizycznym. 

Zwierzoksiąg to piękna i nieprzeciętnie poruszająca książka, która może zarówno pomóc się zmierzyć z trudną sytuacją choroby bliskiej dziecku osoby, jak również po prostu oswoić młodego czytelnika z takimi zdarzeniami. Z tym, że można poczuć zażenowanie, niepokój czy strach w odpowiedzi na zachowania chorej osoby, a równocześnie można dostrzec, że to choroba, a nie ta osoba. Jedno drugiego nie wyklucza, za to pomaga w naszym pamiętaniu o tym, że zapominalia to nie wybór, tylko choroba. Zwierzęcy świat umożliwia delikatne oddalenie, a realistyczny obraz pióra Mickaëla Brun-Arnauda osadzenie w tej niełatwej historii. Całość dotyka wielu czułych strun, a czytelnik niejednokrotnie czuje ucisk w sercu, zwłaszcza jeżeli zapominalię miał już okazję "poznać". Bardzo polecam!


Tytuł: Zwierzoksiąg
Tytuł oryginału: Les souvenirs de Ferdinand Taupe
Autor: Mickaël Brun-Arnaud
Tłumaczenie: Paweł Łapiński
Cykl: Zwierzoksiąg (tom 1)
Data wydania: 2024-01-01
Wydawca: Babaryba
Liczba stron: 296
ISBN: 978-83-6794-318-5


Za możliwość lektury bardzo dziękuję wydawnictwu Babaryba

Zrecenzowała: Marta z bloga W sercu książki
Po grudniu - Joanna Marcús

Po grudniu - Joanna Marcús

 

Kontynuacja jednej z najpopularniejszych powieści na Wattpadzie Wszystko się zmieni… po grudniu.

Czas to pojęcie względne. Dla jednych płynie bardzo szybko, dla innych wręcz przeciwnie. Dla Jenny Brown ostatni rok ciągnął się w nieskończoność.

Kiedy próbujesz ułożyć sobie życie po rozstaniu, czas rządzi się innymi prawami, a rok spędzony z dala od Jacka Rossa okazał się jednym z najtrudniejszych wyzwań. W końcu udało jej się jednak przezwyciężyć kryzys, popracować nad sobą i stać nową Jenną, która ma w życiu nowy cel: skończyć studia.

Choćby oznaczało to powrót do miejsca, gdzie wszystko się zaczęło i z którym wiąże się tak wiele wspomnień. Choćby oznaczało to konieczność zmierzenia się z konsekwencjami wszystkich decyzji, jakie podjęła rok wcześniej.

Jenna jest przekonana, że wszystko, co wydarzyło się przed grudniem, to już przeszłość, jednak… co wydarzy się po grudniu?



Drugi tom serii autorstwa Joany Marcús, "Po grudniu", to kontynuacja losów Jenny Brown, bohaterki, która musi zmierzyć się ze swoją przeszłością, by odnaleźć drogę do przyszłości. Po trudnym rozstaniu z Jackiem i burzliwym okresie pełnym życiowych zakrętów, dziewczyna dojrzewa, ucząc się stawiać czoła przeciwnościom losu. To historia o sile, odwadze i dążeniu do niezależności, która porusza i inspiruje.

Jenny, po roku spędzonym na budowaniu swojego życia na nowo, decyduje się na powrót do miejsca, które symbolizuje jej dawną miłość, ale także ból i niespełnione nadzieje. Autorka w subtelny sposób ukazuje, że nie tylko ludzie, ale również miejsca mają ogromny wpływ na nasze wspomnienia i decyzje. Jenny nie chce uciekać przed przeszłością, lecz stanąć z nią twarzą w twarz i odzyskać kontrolę nad swoim życiem.

Największym atutem powieści jest ewolucja bohaterki. Jenny to już nie dziewczyna zagubiona w uczuciach, lecz kobieta, która stopniowo dojrzewa, podejmując coraz bardziej świadome decyzje. Marcus doskonale oddaje złożoność ludzkich emocji, ukazując zarówno momenty zwątpienia, jak i przebłyski nadziei. To, co wyróżnia tę historię, to jej autentyczność – bohaterowie nie są idealni, popełniają błędy i uczą się na nich, co czyni ich postaciami bliskimi czytelnikom.

Marcús nie unika trudnych tematów. W "Po grudniu" pojawiają się wątki uzależnienia, skomplikowanych relacji rodzinnych oraz poszukiwania własnej tożsamości. Autorka ukazuje, jak bolesne decyzje mogą prowadzić do nowych początków, ale także jak trudno jest zostawić przeszłość za sobą. Książka stawia pytania o to, czy miłość zawsze wystarczy, by przetrwać, i jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić dla drugiej osoby.

Styl Joany Marcús jest prosty, lecz niezwykle emocjonalny. Każda strona tchnie uczuciami, sprawiając, że czytelnik łatwo angażuje się w historię Jenny. Autorka potrafi budować napięcie i stopniowo odsłaniać kolejne warstwy emocji bohaterów, sprawiając, że nie można się oderwać od lektury. Wplecione retrospekcje dodają historii głębi, pozwalając lepiej zrozumieć motywacje postaci.

Choć fabuła nie odbiega znaczną oryginalnością od typowych powieści new adult, "Po grudniu" wyróżnia się dojrzalszym podejściem do tematu. To nie tylko opowieść o miłości, ale także o odnajdywaniu siebie i uczeniu się na własnych błędach. Autorka nie unika realistycznych problemów, co czyni historię Jenny jeszcze bardziej przejmującą.

Zakończenie powieści pozostawia czytelnika z wieloma przemyśleniami. Nie jest to bajkowa historia, w której wszystko układa się zgodnie z oczekiwaniami. Wręcz przeciwnie – autorka pokazuje, że życie jest pełne nieoczekiwanych zwrotów akcji, a każda decyzja ma swoje konsekwencje.

"Po grudniu" to historia, która zostaje w sercu na długo. To opowieść o walce ze sobą, odnajdywaniu siły w sobie i szukaniu własnej drogi. Dla miłośników emocjonalnych, nieoczywistych historii – lektura zdecydowanie warta uwagi.

Moja ocena: 8/10

Recenzja napisana przez: Gosia Celińska


Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Cykl: Meses a tu lado (tom 2)

literatura obyczajowa, romans

Tytuł oryginału:  Después de diciembre

Data wydania: 2025-01-28

Liczba stron: 520

ISBN: 9788383354538


 

Historie przyszłości - David Christian

Historie przyszłości - David Christian

 

Stymulujące spojrzenie w przyszłość ludzkości – jaka będzie: straszna, niebezpieczna, a może wspaniała…

David Christian, znany jako pionier nowej dyscypliny naukowej zwanej Big History, która zajmuje się kompleksowym badaniem przeszłości, tym razem kieruje swoje analityczne oko do przodu. Autor zasięga opinii teologów, filozofów, przedstawicieli nauk ścisłych, statystyków i uczonych z wielu krajów i czasów, dociekając, w jaki sposób przygotowujemy się na niepewną przyszłość, w tym przyszłość ewolucji człowieka, sztucznej inteligencji, podróży międzygwiezdnych i nie tylko. Ta książka to swego rodzaju przewodnik użytkownika po przyszłości. Wszyscy potrzebujemy takiego przewodnika, ponieważ przyszłość to miejsce, w którym spędzimy resztę naszego życia.



 

David Christian w swojej książce "Historie przyszłości" podejmuje niezwykle ambitne zadanie – próbuje przewidzieć, jak będzie wyglądał świat za dziesięciolecia, a nawet stulecia. Nie jest to jednak klasyczna futurologiczna spekulacja, lecz rzetelna analiza oparta na dorobku naukowców, filozofów, statystyków i myślicieli różnych dziedzin. Autor przedstawia szeroką perspektywę, ukazując rozwój ludzkości od jej początków po możliwe ścieżki, które mogą ukształtować naszą przyszłość.

Książka wyróżnia się na tle innych publikacji o przyszłości, ponieważ nie ogranicza się do technologicznych przewidywań ani katastroficznych wizji. Christian nie ulega pokusie uproszczonych prognoz, lecz pokazuje przyszłość jako dynamiczny i wielowątkowy proces. Wprowadza czytelnika w zagadnienia związane z ewolucją, sztuczną inteligencją, eksploracją kosmosu, a także globalnymi wyzwaniami, takimi jak zmiany klimatyczne czy nierówności społeczne.

Jednym z największych atutów książki jest jej przystępność. Autor zręcznie balansuje między naukową dokładnością a klarownością przekazu, dzięki czemu nawet czytelnik niezaznajomiony z tematyką może łatwo zrozumieć prezentowane idee. Nie unika trudnych tematów, lecz podaje je w sposób, który skłania do refleksji i zachęca do dalszych poszukiwań.

Christian odchodzi od schematycznego myślenia o przyszłości jako czymś zdeterminowanym. Wręcz przeciwnie – podkreśla, że nasze obecne decyzje mają kluczowy wpływ na to, co nadejdzie. To perspektywa, która czyni książkę nie tylko ciekawą, ale także niezwykle ważną. Każdy z nas ma udział w kształtowaniu przyszłości, a zrozumienie mechanizmów, które ją tworzą, jest pierwszym krokiem do podejmowania świadomych decyzji.

Nie sposób nie docenić także erudycji autora. Łącząc różne dziedziny wiedzy – od filozofii po biologię, od ekonomii po kosmologię – tworzy obraz świata, który jest fascynujący i pełen niuansów. Taka interdyscyplinarność sprawia, że książka staje się mostem łączącym różne sposoby myślenia o przyszłości i otwiera przestrzeń dla nowych interpretacji.

Nie jest to jednak pozycja, którą można pochłonąć w jeden wieczór. Wymaga skupienia i otwartości na różne, czasem sprzeczne koncepcje. Niektóre fragmenty, zwłaszcza dotyczące skomplikowanych zagadnień naukowych, mogą stanowić wyzwanie dla czytelnika. Jednak warto się przez nie przebić, ponieważ książka oferuje unikalną perspektywę, która może zmienić sposób postrzegania przyszłości.

„Historie przyszłości” to lektura zarówno dla pasjonatów futurologii, jak i dla tych, którzy chcą lepiej zrozumieć mechanizmy kształtujące nasz świat. Jest to książka, która nie daje gotowych odpowiedzi, lecz inspiruje do zadawania pytań – a to chyba jej największa wartość. Gorąco polecam każdemu, kto chce poszerzyć swoje horyzonty i spojrzeć na przyszłość w sposób bardziej świadomy i refleksyjny.

 

Moja ocena: 5/10

Recenzja napisana przez: Gosia Celińska


Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Popularnonaukowa

Data wydania: 2025-02-18

Liczba stron: 384

ISBN: 9788383354484

Nocny agent - Matthew Quirk

Nocny agent - Matthew Quirk

 

Książkowy pierwowzór serialowego hitu Netflixa!

Aby zdemaskować rosyjskiego szpiega w Białym Domu, agent FBI musi być gotów na

wszystko… Peter Sutherland, agent FBI, nie kryje zaskoczenia, gdy zostaje wyznaczony do pracy w pokoju sytuacyjnym Białego Domu. Gdy był dzieckiem, jego ojciec został oskarżony o zdradę i przekazywanie tajemnic Rosjanom. Teraz Peter ma za zadanie pilnować telefonu alarmowego, który nigdy jeszcze nie zadzwonił. I być może nigdy nie zadzwoni. Aż do dzisiejszej nocy. O 1.05  telefon dzwoni. Przerażona kobieta mówi Peterowi, że właśnie zamordowano dwie osoby, a zabójca prawdopodobnie wciąż jest z nią w domu. Jedna z ofiar podała jej ten numer z pilnym poleceniem: „Powiedz im, że Rybołów miał rację. To się stanie…”. Ta rozmowa wciąga Petera w centrum wieloletniego spisku, związanego z rosyjskim szpiegiem na  najwyższych szczeblach władzy USA. Zdrajcą może być każdy w Białym Domu. Aby uratować kraj, Peter musi złamać wszystkie zasady, zakwestionować wszystko, co wie. I nikomu nie ufać. Nocny agent to powrót do klasycznego thrillera o teoriach spiskowych – współczesne Trzy dni Kondora. Z  niesamowitymi zwrotami akcji i zapierającą dech w piersiach fabułą ta elektryzująca powieść odsłania kulisy władzy w Waszyngtonie i potwierdza pozycję Matthew Quirka jako nowego mistrza suspensu.


 


Matthew Quirk stworzył thriller, który od pierwszych stron wciąga czytelnika w świat tajnych agentów, politycznych spisków i nieustannego zagrożenia. "Nocny agent" to powieść pełna napięcia, zawiłych intryg i dynamicznych zwrotów akcji, które sprawiają, że trudno się od niej oderwać. Autor udowadnia, że potrafi mistrzowsko budować atmosferę niepewności, w której każdy może być wrogiem, a każde słowo – kluczem do rozwiązania zagadki.

Główny bohater, Peter Sutherland, jest agentem FBI, który przez całe życie zmagał się z piętnem syna zdrajcy. Choć jego ojciec został oskarżony o zdradę, Peter nie ustaje w wysiłkach, by udowodnić swoją lojalność wobec kraju. Gdy dostaje nowe zadanie – nocną zmianę przy telefonie alarmowym w Białym Domu – wydaje mu się, że to jedynie rutynowa praca bez większego znaczenia. Jednak pewnej nocy odbiera telefon, który zmienia wszystko.

Przerażona kobieta dzwoni, twierdząc, że jej bliscy zostali zamordowani, a tajemnicza wiadomość, którą przekazuje, wskazuje na spisek na najwyższych szczeblach władzy. Peter, zamiast trzymać się protokołów, postanawia działać na własną rękę. Wraz z Rose, kobietą, której życie jest zagrożone, rozpoczyna desperacką walkę o prawdę, która może kosztować ich życie.

Quirk mistrzowsko prowadzi czytelnika przez skomplikowaną sieć intryg. Z każdą stroną napięcie rośnie, a kolejne odkrycia sprawiają, że rzeczywistość okazuje się znacznie bardziej niebezpieczna, niż można było przypuszczać. W tle przewijają się potężne siły – szpiedzy, zdrajcy, polityczne układy, które zmuszają bohaterów do nieustannej ucieczki. Akcja toczy się w szybkim tempie, a krótkie rozdziały sprawiają, że książkę czyta się błyskawicznie.

Peter to postać, która zyskuje sympatię czytelnika. Nie jest nieomylnym herosem, ale człowiekiem, który mierzy się ze swoimi demonami i dąży do odkrycia prawdy, mimo że otaczają go niebezpieczeństwa i zdrada. Jego relacja z Rose dodaje historii emocjonalnej głębi – nie jest to jedynie sensacyjna gonitwa, ale także opowieść o zaufaniu i lojalności w świecie, gdzie każdy może być wrogiem.

Autor doskonale kreśli mroczne kulisy polityki, pokazując, jak cienka jest granica między obowiązkiem a moralnością. Książka nie tylko dostarcza świetnej rozrywki, ale także skłania do refleksji nad mechanizmami władzy i tym, jak łatwo można manipulować opinią publiczną.

Finał "Nocnego agenta" nie zawodzi – pełen napięcia, nieoczekiwanych zwrotów i satysfakcjonujących rozwiązań. To powieść, która dostarcza czytelnikowi prawdziwej literackiej adrenaliny, a jednocześnie pozostawia go z pytaniem: komu naprawdę można zaufać? Jeśli jesteś fanem thrillerów szpiegowskich, pełnych akcji i tajemnic, ta książka z pewnością przypadnie Ci do gustu.

Moja ocena: 7/10

Recenzja napisana przez: Gosia Celińska


Wydawnictwo: Zysk i S-ka

kryminał, sensacja, thriller

Tytuł oryginału: The Night Agent: A Novel

Data wydania: 2025-02-18

Liczba stron: 360

ISBN: 9788383354927


Słuchajcie, jak kłamią - Amy Tintera

Słuchajcie, jak kłamią - Amy Tintera

 

Lucy i Savvy były wspaniałymi dziewczynami, chlubą małego teksańskiego miasteczka, z którego pochodziły. Obie ładne, inteligentne i budzące zazdrość. Lucy poślubiła wymarzonego chłopaka, który dał jej ogromny pierścionek i jeszcze większy nowy dom. Savvy była duszą towarzystwa – wszyscy ją kochali, a jeśli wierzyć plotkom, szczególną popularnością cieszyła się wśród mężczyzn.

Pewnej straszliwej nocy znaleziono Lucy błąkającą się po poboczu drogi, całą we krwi swojej najlepszej przyjaciółki Savvy. Lucy nie pamiętała, co się wtedy wydarzyło, i choć nigdy nie została oskarżona o tę zbrodnię, wszyscy uznali, że jest morderczynią. Od tamtego czasu minęło kilka lat. Lucy przeprowadziła się do Los Angeles i rozpoczęła nowe życie. Niestety, jej sprawę wziął właśnie na celownik Ben Owens, prowadzący nieprawdopodobnie popularny podcast kryminalny „Słuchajcie, jak kłamią”. Zagadkowe morderstwo Savvy ma być hitem drugiego sezonu jego programu. Lucy wraca tam, gdzie przysięgła nigdy więcej nie postawić stopy, aby rozwiązać tajemnicę tamtej zbrodni i znaleźć kata przyjaciółki – nawet gdyby to ona miałaby się nim okazać. Usilnie stara się poskładać w całość wydarzenia tamtej dawno zapomnianej nocy, zanim depczący jej po piętach podcaster przygwoździ ją swoją śmiałą tezą. Prawda na pewno gdzieś tam jest, trzeba tylko nastawić uszu…



Thrillery psychologiczne mają niezwykłą moc wywoływania w czytelniku niepokoju, zagubienia i ekscytacji jednocześnie. "Słuchajcie jak kłamią" to doskonały przykład historii, która nie pozwala oderwać się od lektury, stopniowo odsłaniając sekrety małego, zamkniętego społeczeństwa, w którym prawda i fałsz zlewają się w jedno.

Główna bohaterka, Lucy, nie pamięta nic z nocy, w której jej najlepsza przyjaciółka, Savvy, została zamordowana. Sama odnaleziona zostaje ranna, ubrudzona krwią ofiary i oszołomiona. Wydaje się oczywiste, że jest winna, choć brakuje niezbitych dowodów. Mieszkańcy miasteczka nie mają jednak wątpliwości – to ona zabiła i powinna ponieść konsekwencje. Nawet jej własna rodzina, z wyjątkiem ukochanej babci Beverly, odwraca się od niej, traktując ją jak morderczynię.

Pięć lat po tych wydarzeniach Lucy próbuje żyć na nowo w Los Angeles, z dala od oskarżycielskich spojrzeń i stygmatu przeszłości. Wszystko się jednak zmienia, gdy znany podcaster Ben Owens postanawia przyjrzeć się sprawie bliżej w ramach swojego programu "Słuchajcie jak kłamią". Rozgrzebuje stare rany i zmusza mieszkańców Plumpton do konfrontacji z faktami, które dotąd skutecznie zamiatali pod dywan.

Jednym z najmocniejszych punktów tej książki jest jej konstrukcja. Rozdziały są przeplatane transkrypcjami wywiadów z podcastu, dzięki czemu czytelnik ma wrażenie, że uczestniczy w prawdziwym śledztwie. Stopniowo odkrywane informacje tworzą mozaikę kłamstw, przemilczeń i ukrytych motywów, a każda nowa strona budzi kolejne wątpliwości. Kto mówi prawdę? Komu można zaufać? I co tak naprawdę wydarzyło się tamtej nocy?

Lucy to postać, której nie sposób nie polubić. Jej sarkazm, czarny humor i dystans do siebie czynią ją bohaterką, z którą łatwo się utożsamić, mimo jej trudnej sytuacji. Jest silna, choć życie mocno dało jej w kość, i choć sama nie jest pewna swojej niewinności, nie przestaje szukać odpowiedzi. Drugą najciekawszą postacią w książce jest babcia Beverly – barwna, bezkompromisowa i posiadająca w sobie więcej mądrości życiowej niż wszyscy mieszkańcy miasteczka razem wzięci. To ona jako jedyna nie wątpi w swoją wnuczkę i dodaje jej odwagi, nawet jeśli oznacza to wypicie kilku drinków więcej.

Motyw małego miasteczka, w którym wszyscy się znają, a jednocześnie każdy coś ukrywa, jest tutaj poprowadzony po mistrzowsku. Autorka doskonale oddaje atmosferę dusznej, zamkniętej społeczności, w której plotki mogą zniszczyć życie, a prawda często przegrywa z wygodnym kłamstwem. "Słuchajcie jak kłamią" to nie tylko trzymający w napięciu thriller, ale także opowieść o sile manipulacji i konsekwencjach fałszywych oskarżeń.

Czytelnik do samego końca nie jest pewien, kto mówi prawdę, a kto kłamie. Z każdym kolejnym odkryciem pojawiają się nowe pytania, a autorce udaje się utrzymać napięcie aż do finałowych stron. Kiedy wszystkie elementy układanki wskakują na swoje miejsce, prawda okazuje się zarówno szokująca, jak i niepokojąco logiczna.

"Słuchajcie jak kłamią" to książka, która wciąga, bawi, intryguje i zmusza do zastanowienia nad tym, jak łatwo przypisać komuś winę, kiedy potrzebujemy kozła ofiarnego. To idealna lektura dla miłośników thrillerów psychologicznych z dobrze skonstruowaną zagadką i bohaterami, którzy na długo zostają w pamięci. Jeśli lubicie serial "Zbrodnie po sąsiedzku", pokochacie tę książkę – to historia, którą pochłania się jak świetnie skonstruowany kryminał, pełen napięcia, czarnego humoru i niespodziewanych zwrotów akcji.

 

Moja ocena: 9/10

Recenzja napisana przez: Gosia Celińska

 

 Wydawnictwo: Albatros

kryminał, sensacja, thriller

Data wydania: 2025-03-12

Liczba stron: 400

ISBN: 9788383615257